Korona Gór Polski obejmuje najwyższe szczyty 28 pasm górskich, położonych mniej więcej wzdłuż południowej granicy. Do tego dwa najniższe wysunięte nieco bardziej na północ, czyli Góry Świętokrzyskie i Masyw Ślęży. Dotarcie w te wszystkie pasma, a szczególnie dostanie się na określone szczyty jest pewnym wyzwaniem logistycznym. Samochód oczywiście wiele ułatwia, ale nie uniemożliwia zdobycia Korony. Czy projekt Korona Gór Polski bez samochodu jest możliwy – (prawie) tak! 

Dlaczego prawie? Mnie się udało. Skończyłam KGP już parę lat temu, ale wszystkie połączenia i możliwości dojazdu sprawdzałam jeszcze raz, żeby zapewnić najbardziej aktualne informacje. Najwyraźniej od tego czasu sytuacja trochę się zmieniła, szczególnie w przypadku wschodniej części Kotliny Kłodzkiej. Podpowiadam tam, jak można sobie poradzić.

Opisuję rozwiązania bazujące na moim doświadczeniu. Przy okazji dodam, że cały projekt KGP robiłam jeszcze, mieszkając w Warszawie. Spędzanie czasu w transporcie publicznym stanowiło więc dość istotną część wszystkich tych podróży. Do wyszukiwania połączeń polecam przede wszystkim stronę e-podroznik.pl. Na ogół się sprawdza, ale nie jest idealna w 100%, czasem warto więc też popytać, rozejrzeć się za przystankami i sprawdzić połączenia.

Sudety Zachodnie

Tutaj dobrą bazą wypadową jest Karpacz i Szklarska Poręba. Do Karpacza można się z kolei dostać z Jeleniej Góry. Tuż koło dworca kolejowego są stanowiska dla busów odjeżdżających w stronę Karpacza. Autobusy odjeżdżają również z dworca autobusowego.

Po samym Karpaczu również można się przemieszczać busami, jako że miasto jest dość długie i ciągnie się wzdłuż krętej idącej pod górę drogi. 

Śnieżka

W tym przypadku będzie najłatwiej. Można podjechać busem, albo po prostu podejść, jeśli zatrzymaliście się w pobliżu, w okolice stacji kolejki Biały Jar. Przechodzi tamtędy szlak czarny i czerwony. Można też ruszyć szlakiem żółtym z okolic deptaka, ulicą Obrońców Pokoju.

Skalnik

Z Karpacza busem dojeżdża się do Kowar, zajmuje to ok. 15 minut. Ulicą 1 maja, czyli lokalnym deptakiem, możecie dojść pod Urząd Miasta (znajduje się tam informacja turystyczna). A dalej zielonym (a później niebieskim) szlakiem w stronę Skalnika. Proponuję zejść szlakiem czerwonym i po drodze zwiedzić Muzeum Miniatur Dolnego Śląska. 

Skopiec

Najlepiej będzie z Jeleniej Góry dojechać do wsi Komarno. Jeśli najpierw musicie dostać się do JG (tak jak ja musiałam), to nie ma znaczenia, czy będziecie na dworcu kolejowym, czy autobusowym – z obu będzie blisko na przystanek autobusu linii 2. Z dworca kolejowego przejdźcie na ul. W. Pola (jest kilka przystanków wzdłuż tej ulicy), a z autobusowego – na Podwale (przystanek Podwale 01). Tutaj jest trasa tego autobusu. Warto pamiętać, że jeździ on bardzo rzadko, czas dojazdu to ok. pół godziny. Wysiądźcie na ostatnim przystanku, z którego trzeba będzie jeszcze podejść pod szlak.

Szczyt jest bardzo blisko drogi, można więc wrócić i czekać na autobus. Ja jednak chciałam skorzystać z okazji i przejść się przez Góry Kaczawskie. Niebieskim szlakiem doszłam do ulicy Wrocławskiej, przy miejscowości Radomierz. Tak naprawdę to nie miałam pojęcia, co dalej. Szłam wzdłuż ulicy, licząc się z tym, że trzeba będzie łapać stopa. Ale trafiłam na przystanek autobusowy – to zawsze dobre miejsce, bo zazwyczaj jest zatoczka, na której może stanąć samochód, a jednocześnie jest się gotowym wskoczyć w autobus. Ten powrót stanowił chyba największe wyzwanie, ale ostatecznie się udało i do Jeleniej Góry wróciłam autobusem. Z tego, co widzę na stronie mapa-turystyczna, przystanek znajduje się blisko szlaku, ale trzeba się trochę cofnąć, zamiast iść w stronę Jeleniej Góry.

Wysoka Kopa

Z Karpacza autobusem można się dostać do Szklarskiej Poręby (czas dojazdu ok. 50 minut). Polecam zostać tam na noc i z samego rana ruszyć na szlak, dzięki czemu po powrocie będzie można jeszcze w miarę sprawnie jechać do domu. Ja zostawiłam rzeczy w miejscu, w którym spałam – i tak trzeba wrócić do miasta. Do wyboru są dwa szlaki: niebieski idący z centrum, i czerwony, zaczynający się niedaleko dworca kolejowego.

Do Szklarskiej Poręby dojeżdżają pociągi, więc można się wygodnie dostać do Jeleniej Góry i dalej do Wrocławia. Alternatywą są autobusy.

Sudety Wschodnie

Tutaj też warto przyjechać na kilka dni. Na początek można dojechać do Wałbrzycha.

Chełmiec

Proponuję dostać się do stacji Wałbrzych Centrum i zostawić rzeczy w miejscu noclegu. Później już pieszo szlakiem żółtym można dojść na Chełmiec. W razie gdyby ktoś chciał wejść na Borową, czyli de facto najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich, który jednak nie należy do KGP, to również można dojść tam szlakami z miasta. 

Waligóra

Z Wałbrzycha wsiądźcie w autobus/busa w kierunku Mieroszowa i wysiądźcie w Sokołowsku. Można tam dojechać autobusem nr 15 z ul. Nowy Świat, albo busem z Pl. Teatralnego. Stąd możecie zrobić krótszą albo dłuższą trasę przechodzącą przez Waligórę. Polecam przy okazji zwiedzić samo Sokołowsko, które jest wyjątkowym miejscem. Powrót do Wałbrzycha w ten sam sposób.

Kotlina Kłodzka Zachodnia

Wydaje mi się, że w Kotlinie Kłodzkiej trzeba się nastawić na wielodniowe trasy z noclegami po drodze. Ja to zorganizowałam w ten sposób:

Wielka Sowa

Z Wrocławia trzeba się dostać autobusem do Dzierżoniowa. Autobusy odjeżdżają z dworca autobusowego, czas dojazdu to ok. 1,5 godziny. Polecam nocleg w Dzierżoniowie, chociaż w czasie pandemii nie było łatwo go znaleźć. Tam trzeba wsiąść w autobus nr 15, jadący do Kamionek. Najlepiej wysiąść na przystanku Kamionki I, naprzeciwko Muzeum Góry Sowie. Trzeba się trochę cofnąć do żółtego szlaku, który prowadzi na Wielką Sowę. 

Ze szczytu, grzbietem, z przerwą w Zygmuntówce, można dojść do Srebrnej Góry i zatrzymać się tu na noc. 

Kłodzka Góra

Łatwo dostać się na nią pieszo z Kłodzka żółtym szlakiem. Jeśli jednak skorzystacie z mojej trasy, to trzeba liczyć się z dość długą wędrówką ze Srebrnej Góry przez Bardo.

Jagodna

Najwygodniej będzie z Kłodzka podjechać pociągiem (ze stacji Kłodzko Główne albo Miasto) albo autobusem do Bystrzycy Kłodzkiej (stacja Bystrzyca Kłodzka), skąd zielonym szlakiem dojdziecie do schroniska, a dalej niebieskim na Jagodną. Na noc można zostać w schronisku i kolejnego dnia ruszyć w stronę Gór Orlickich.

Orlica

Jeśli skorzystacie z mojej propozycji, to po noclegu w schronisku Jagodna dojdziecie na szczyt czerwonym szlakiem i dalej do Dusznik Zdroju. Jeśli Waszą bazą wypadową jest Kłodzko, podjedźcie pociągiem do Dusznik, skąd np. czerwonym szlakiem dotrzecie na Orlicę. Możecie też zrobić tak jak ja, czyli wysiąść w Polanicy Zdroju (byłam wcześniej na Jagodnej, dlatego ominęłam tym razem), żeby trasę wydłużyć i nie wracać tą samą drogą. Z Polanicy trzeba się więc kierować do Zieleńca. Po drodze polecam zwiedzić tamtejsze torfowiska. 

Szczeliniec Wielki

Z Dusznik trzeba podjechać pociągiem do Kudowy Zdrój i czerwonym szlakiem ruszyć w stronę Szczelińca Wielkiego. Po drodze wspaniała atrakcja, czyli labirynt w Błędnych Skałach. Na Szczeliniec można też dojść od strony Radkowa. Polecam zostać na noc w schronisku i następnego dnia rano zejść do Radkowa. Stąd są dwie możliwości powrotu:
– busem do Kłodzka (45 minut) i dalej busem albo pociągiem do Wrocławia;
– ewentualnie busem do Nowej Rudy (ok. pół godziny) i stamtąd do Wrocławia, ale i tak z przejazdem przez Kłodzko (można przy okazji zajrzeć do kawiarni Olgi Tokarczuk).

W Radkowie busy ruszają z przystanku przy rynku. W Kłodzku dojechać można do dworca autobusowego, który jest tuż obok stacji Kłodzko Miasto, więc można się łatwo przesiąść na pociąg. Natomiast Flixbusy do Wrocławia odjeżdżają z ul. Kościuszki (koło targu).

Moja propozycja na tę wycieczkę to:

I dzień: dojazd z Wrocławia do Dzierżoniowa i nocleg
II dzień: dojazd do Kamionek, wejście na Wielką Sowę i dojście do Srebrnej Góry
nocleg w Srebrnej Górze
III dzień: przejście ze Srebrnej Góry przez Bardzo na Kłodzką Górę i zejście do Kłodzka (długi odcinek, ok. 35 km)
nocleg w Kłodzku
IV dzień: dojazd autobusem do Bystrzycy Kłodzkiej i dojście do schroniska Jagodna, skąd spacerem można dojść na “szczyt”
nocleg w schronisku Jagodna
V dzień: dojście do Zieleńca (po drodze zwiedzając torfowiska) i wejścia na Orlicę, zejście do Dusznik Zdroju (długi odcinek, ok. 30 km)
nocleg w Dusznikach
VI dzień: dojazd pociągiem do Kudowy Zdrój i wejście na Szczeliniec (po drodze zwiedzając Błędne Skały)
nocleg w schronisku na Szczelińcu Wielkim
VII dzień: zejście do Radkowa, skąd busem można podjechać do Kłodzka / Nowej Rudy, a stamtąd do Wrocławia

Można to podzielić na dwa wyjazdy.

Kotlina Kłodzka Wschodnia

Wygląda na to, że od mojej wizyty sytuacja się zmieniła i skomplikowała zadanie zdobycia KGP bez samochodu. Mnie udało się dojechać z Wrocławia do Stronia Śląskiego (opcjonalnie mógł być Lądek Zdrój), skąd wcześnie rano jechał autobus do Bielic. Z Bielic weszłam na Kowadło, zeszłam tą sama drogą i już innym szlakiem ruszyłam w stronę Rudawca i Śnieżnika. Niestety teraz nie mogę znaleźć tego połączenia – prawdopodobnie zostało zlikwidowane.

W tej sytuacji proponuję podjechać taksówką (sprawdziłam w internecie, są tam dostępne taksówki; na pewno lepiej będzie umówić się co najmniej dzień wcześniej) albo postarać się zorganizować ten wyjazd ze znajomymi, którzy mają samochód, chociaż to drugie rozwiązanie ma pewną wadę.

Kowadło

Wchodzi się szlakiem z Bielic. Jak wspomniałam wyżej, najlepiej dostać się tutaj ze Stronia Śląskiego, to najbliższa miejscowość, do której będzie można dojechać transportem publicznym. Dawniej kursował na tej trasie autobus, teraz prawdopodobnie trzeba będzie podjechać taksówką. Z Bielic wchodzi się szlakiem zielonym i tak samo schodzi. Ja poprosiłam kogoś z mieszkańców o przechowanie plecaka, żeby go nie dźwigać. Niestety szlakiem nie da się przejść na żółty, idący na Rudawiec. Być może dałoby się z Kowadła pójść szlakiem żółtym i z okolic Pasiecznej iść przez las w górę. Ale po drodze czeka jeszcze rzeka, a może łatwy strumyk, nie znam tej trasy, więc nie będę rekomendować. 

Rudawiec

Po zejściu z Kowadła i powrocie do Bielic zielonym szlakiem dochodzi się na Rudawiec. I tutaj uwaga dotycząca przyjazdu samochodem – trzeba będzie do niego wrócić. Taksówka ma taką zaletę, że można kontynuować trasę i dojść na Śnieżnik.

Śnieżnik

Można połączyć ten szczyt z Kowadłem i Rudawcem, zaczynając trasę w Bielicach, a następnie zostać na noc w Schronisku na Śnieżniku. Kolejnego dnia można zejść do Międzygórza (polecam), i autobusem podjechać do Bystrzycy Kłodzkiej albo Domaszkowa i dalej do Kłodzka (połączeń nie ma zbyt wiele, więc warto sprawdzić wcześniej i się nie spóźnić). Można też nieco dłuższą trasą (ok. 3 h) zejść do Stronia, skąd będzie więcej połączeń i to np. bezpośrednich do Wrocławia albo z przesiadką w Kłodzku. Żeby skrócić trasę i nie dochodzić do centrum, autobus do Wrocławia można złapać już z Morawki –  wtedy trzeba przejść przez zaporę na rzece Morawce i dojść do ul. Kościuszki. Tam znajduje się przystanek Stronie Śląskie Morawka.

Moja propozycja na tę trasę:

I dzień: dojazd do Stronia Śląskiego i nocleg
II dzień: dojazd taksówką do Bielic 
wejście na Kowadło i zejście tą samą trasą
wejście na Rudawiec i dalej na Śnieżnik
nocleg w Schronisku na Śnieżniku
III dzień: zejście do Stronia i dojazd do Wrocławia albo do Kłodzka, ewentualnie zejście do Międzygórza i dojazd z przesiadką do Kłodzka

Góry Opawskie

Biskupia Kopa

Trudno jest połączyć ten szczyt z innymi z KGP. Proponuję więc dostać się do Nysy, np. przez Opole, a stamtąd podjechać busem albo pociągiem do Głuchołazów. Stąd, taką trochę trasą naokoło – przez Las Parkowy, dojść do Jarnołtówka i do schroniska pod Biskupią Kopą. Tutaj można zostać na noc i następnego dnia wejść na szczyt, a następnie na zmianę czerwonym i niebieskim szlakiem zejść do Prudnika. Z Prudnika z dworca autobusowego albo placu Wolności odjeżdżają co jakiś czas autobusy do Opola. Można się tam też dostać pociągiem z przesiadką w Kędzierzynie-Koźlu.

Tatry

Rysy

Tu sprawa jest prosta. Z Zakopanego trzeba się dostać do Palenicy Białczańskiej. Liczne busy kursują z dworca autobusowego (tuż obok dworca kolejowego). To pierwsze stanowisko po lewej stronie, tuż przy ulicy Chramcówki. Busy, szczególnie w sezonie, kursują bardzo często. Koszt dojazdu na miejsce to 12 zł czas ok. 30-40 minut. Z parkingu czeka was 9-kilometrowy marsz do schroniska nad Morskim Okiem, a stamtąd czerwony szlak zaprowadzi wprost na Rysy. 

Polecam przyjazd do schroniska dzień wcześniej, dzięki temu będzie można zacząć wędrówkę z samego rana bez zrywania się w środku nocy.

Beskidy

Skrzyczne

Najpierw dojedźcie do Bielska-Białej, a tam wskoczcie w autobus do Szczyrku. Busy odjeżdżają z dworca autobusowego, naprzeciwko stacji kolejowej (trzeba przejść kładką na drugą stronę ulicy). Wysiądźcie na przystanku Nowy Kościół, jeśli zamierzacie iść szlakiem zielonym, albo Skrzyczne – jeśli wolicie szlak niebieski (do podejście stokiem narciarskim). Możecie też wybrać dłuższy, czerwony szlak z Buczkowic, wówczas zakończcie jazdę przed skrętem w ul. Wiślańską, na przystanku Buczkowice Centrum. Zamiast schodzić od razu do Szczyrku, polecam pójść dalej grzbietem do Przełęczy Salmopol. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie autobusy kursują aż do tego miejsca, więc stąd te powrotne będą kursować rzadziej niż z centrum. 

Czupel

Najłatwiej dostać się z Bielska-Białej. Z centrum miasta na szlak można dojść pieszo, ale ponieważ jest to dość długi spacer (wiem, przeszłam to), to polecam podjechać do Straconki. Z centrum miasta, z przystanku 3 maja przy ul. Warszawskiej koło dworca autobusowego, podjedźcie autobusem nr 11 do przystanku Górska/Kościół, gdzie zaczyna się zielony i żółty szlak do schroniska na Magurce.

Babia Góra

W Krakowie na dworcu autobusowym wsiądźcie w bus jadący do Zawoi. Tuż obok przystanku Zawoja Markowe przebiega zielony szlak idący do schroniska Markowe Szczawiny. Jest to ostatni przystanek, ale nie wszystkie kursy docierają aż tam, niektóre kończą przejazd wcześniej, warto więc o tym pamiętać przy wyszukiwaniu połączeń. Jeśli dojedziecie tylko do przystanku Widły, będziecie musieli przejść 3,5 km wzdłuż ulicy.

Można też wysiąść na Widłach i iść ok. 2 km do czarnego szlaku. Mnie się tam kiedyś udało dojechać (Zawoja Lajkonik), ale możliwe, że zrezygnowano z tych kursów – nie mogę teraz znaleźć takiego połączenia

Powrót w ten sam sposób. Ja polecam zostać na noc w schronisku i następnego dnia przez Babią Górę, Małą Babią Górę i Halę Kamińskiego dojść do Zawoi Widły i tam złapać bus do Krakowa.

Lubomir

Z Krakowa trzeba podjechać busem do jednej z miejscowości na zakopiance, zależnie od tego, gdzie zdecydujecie zacząć trasę. Można dojechać do Myślenic (szlak czerwony). Można też wysiąść w Pcimiu na przystanku Pcim Centrum albo Węzeł (szlak czarny) albo w Lubieniu – Lubień, Lubień Węzeł albo Pod Brzegami (szlak żółty). Wybierajcie autobusy jadące w stronę Szczawnicy, Rabki, Mszany Dolnej. W Myślenicach zatrzymują się też chyba wszystkie autokary jadące do Zakopanego.

Mogielica

Możliwości jest kilka:

  • w Krakowie wsiąść w autobus w kierunku Szczawnicy i wysiąść na przystanku Szczawa Bukówka; niebieskim szlakiem dojdziecie na Mogielicę w 2,5 h;
  • z Krakowa z przystanku przy ul. Stwosza można dojechać do Limanowej Sowliny-Osiedle, a tam przesiąść się na busa do Tymbarka;
  • podobnie jak wyżej, ale z dworca głównego w Krakowie i przesiadką na dworcu w Mszanie Dolnej; wadą tych rozwiązań jest to, że z centrum trzeba jeszcze jakieś 2,5 km dojść na obrzeża miasta;
  • z Krakowa z dworca autobusowego można dojechać do Mszany Dolnej i przesiąść się do busa do Dobrej, wysiąść najlepiej na przystanku Dobra Skrzyżowanie;
  • na przystanek Dobra Skrzyżowanie można też dojechać z Limanowej (a do niej, jak wcześniej, busem z Krakowa z ul. Wita Stwosza), ale tych połączeń jest niewiele;
  • i moje rozwiązanie: była to część dłuższej wyprawy, czyli ciąg dalszy wędrówki z Pcimia przez Lubomir i nocleg w Ośrodku Rekolekcyjnym na zboczu Śnieżnicy i dalszej trasie przez Ćwilin.

Turbacz

Najszybciej dostać się tu z Nowego Targu. Wszystkie autobusy jadące do Zakopanego zatrzymują się tu na dworcu autobusowym i jeżdżą one bardzo często. Z dworca trzeba podejść kilka minut na rynek, skąd z przystanku Rynek II autobusami nr 2 i 4 można dojechać do pętli Kowaniec. Cofnijcie się ok. 100 metrów i zielonym szlakiem podążajcie do schroniska, a stamtąd jeszcze kilka minut na szczyt.

Inną, dłuższą, ale też fajną opcją jest dojście z Rabki-Zdrój. Do Rabki można się dostać z Krakowa – najlepiej wybierać te, które jadę na ul. Jana Pawła II, a nie na Dworcową. Czerwony szlak prowadzi na sam szczyt, po drodze miniecie parę bacówek. 

Jest też w końcu opcja, którą ja wybrałam – dojście od drugiej strony Gorców, ze Szczawy.

Moja propozycja wycieczki: 

I dzień: dojazd z Krakowa do Pcimia, dojście na Lubomir i Śnieżnicę
nocleg na zboczach Śnieżnicy
II dzień: dojście z miejsca noclegu na Mogielicę, a następnie do Szczawy
nocleg w Szczawie
III dzień: dojście ze Szczawy do schroniska na Turbaczu i Turbacz
nocleg w schronisku
IV dzień: zejście do Nowego Targu Kowańca i powrót autobusem do centrum miasta

Lackowa

Polecam dojazd autobusem z Krakowa do Krynicy-Zdrój, może być konieczna przesiadka w Nowym Sączu. Bezpośrednich połączeń nie ma tak dużo, te z przesiadką poszerzają zakres wyboru. Z centrum miasta można iść szlakiem zielonym z centrum, można też dojść do Kopca Pułaskiego i zacząć szlakiem czarnym.

Wysoka

Z Krakowa, z dworca autobusowego jedźcie do Szczawnicy. Wysiądźcie na przystanku UPT, naprzeciwko sklepu Halka.

Z tego samego przystanku odjeżdżają busy do Jaworek, które zatrzymują się przy wejściu do wąwozu Homole, skąd zielonym szlakiem dojdziecie na Wysoką. Warto pamiętać, że poza sezonem busy kursują niezbyt zgodnie z rozkładami, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość. Polecam iść dalej szlakiem niebieskim do Szczawnicy, zamiast schodzić tą samą drogą. 

Radziejowa

Z Krakowa, z dworca autobusowego jedźcie do Szczawnicy albo do Krościenka, w zależności od wybranego szlaku. Ze Szczawnicy można też podjechać busem z przystanku UPT do Jaworek – poza sezonem mogą one jeździć jednak dość rzadko.

Moja propozycja na Radziejową i Wysoką:

I dzień: przyjazd do Szczawnicy i dojście do bacówki pod Bereśnikiem
nocleg w bacówce
II dzień: dojście na Przehybę i dalej Radziejową, a z Wielkiego Rogacza niebieskim szlakiem na Wysoką i później do schroniska pod Durbaszką
nocleg w schronisku
III dzień: powrót niebieskim (i później żółtym albo czerwonym) szlakiem do Szczawnicy

Góry Świętokrzyskie

Łysica

Najwygodniej będzie dostać się do Kielc, a z dworca autobusowego przy ul. Żelaznej 18 do Św. Katarzyny. Tutaj znajdziecie rozkład jazdy (na e-podrozniku nie mogłam tego znaleźć). Wysiądźcie przy białym klasztorze. Ulicą Klasztorną dojdziecie do wejścia do Parku Narodowego i dalej na Łysicę. 

Masyw Ślęży

Ślęża

Z wrocławskiego dworca autobusowego podjedźcie autobusem do Sobótki, to ok. godzinna podróż. Wysiądźcie na pętli w centrum przy takim kościele. Stąd żółtym albo czerwonym szlakiem dojdziecie na szczyt.

Bieszczady

Tarnica

Na Tarnicę najłatwiej się dostać z Ustrzyk Górnych oraz z Wołosatego. Do samych Ustrzyk jednak nie jest łatwo dojechać. Bywały bezpośrednie autobusy z Krakowa i być może w sezonie wracają, ale teraz widzę tylko połączenie z przesiadkami. Niezależnie więc, czy jedziecie od strony Krakowa, czy od Rzeszowa, prawdopodobnie będziecie musieli szukać transportu łączonego, czy to przez Sanok, Ustrzyki Dolne, czy Olszanicę. Natomiast na miejscu łatwo przemieszczać się stopem. Na przykład z Ustrzyk do Wołosatego. Mnie się to bez problemu udało nawet w czasie pandemii. Autobus na trasie Ustrzyki-Wołosate kursuje bardzo rzadko. Z Ustrzyk na Tarnicę można iść przez Szeroki Wierch, natomiast z Wołosatego wiedzie szlak niebieski.

Mam nadzieję, że powyższe rady pomogą Wam w planowaniu wyjazdów. Nie wrzucam tutaj screenów ekranów, bo na pewno i tak przeglądacie mapy, więc łatwo się zorientujecie o jakich szlakach czy miejscach mówię. Jeśli nie podaję linków do połączeń, to znaczy, że znajdziecie je na stronie e-podroznik.pl dla interesującego Was dnia i godziny.

Jeśli okaże się, że jakieś połączenia nie istnieją albo że są takie, o których nie wspomniałam, koniecznie dajcie znać. Taka baza wiedzy na pewno się przyda.

Leave a comment

%d bloggers like this: